wtorek, 5 czerwca 2012

Rozdział 2


Próba się zaczęła. Wiem, że było przede mną  dużo pracy, bo musiałam wyćwiczyć dość trudną piosenkę, a była to moja ostatnia lekcja przed wakacjami. Zamiast zajmować się śpiewem cały czas byłam myślami gdzie indziej. Wciąż myślałam o Harrym, o tym co powiedziała mi przyjaciółka, no ale wiem, że to nie możliwe. Przecież nie podejdę do niego i nie powiem, że mi się podoba… no bo wyjdę na idiotkę.
-Gosiu proszę skup się. – powiedziała nauczycielka.
-Dobrze, przepraszam. A powie mi pani która godzina?
-Za dziesięć siódma. A czy coś się stało, że jesteś dziś taka „nieobecna” na zajęciach?
-Nie… wszystko dobrze tylko jestem zmęczona tym dzisiejszym dniem.
Po tych słowach od razu wzięłam się w garść,  gdyż zostało dziesięć minut zajęć. Byłam z siebie naprawdę dumna, bo ostatni raz zaśpiewałam piosenkę fenomenalnie, bynajmniej tak powiedziała nauczycielka.
-Jesteś wolna. – rzekła pani Smith uśmiechając się do mnie.
Bardzo się cieszyłam więc z pośpiechem wzięłam gitarę i wybiegłam z sali.
Wychodząc z budynku zauważyłam stojącego koło niego Loczka.
-Cześć. Co Ty tu robisz? – zapytałam zdziwiona.
-Hej. Przyszedłem po Ciebie, żebyś nie musiała sama iść do domu. – odparł.
-To aż tak się boisz o mnie? A tak w ogóle skąd wiedziałeś, że będę akurat tutaj?
-Jestem Twoim przyjacielem, więc dbam o Ciebie. – zaśmiał się. – A jeśli chodzi o to drugie to zawsze w piątki prawie od roku masz tu próby.
-Masz rację… ale… - przerwał mi Hazz.
-Może wpadniesz do nas dziś wieczorem? No w sumie to do mnie, bo Niall wyszedł z Klaudią, Liam z Danielle, Zayn z Miley, a Louis z Elenor.
-Z chęcią wpadnę… ale jeszcze musze iść do domu, no i spytać mamę o zgodę.
-Ok. Odprowadzę Cię i potem pójdziemy razem. Co ty na To?
-Może być jeżeli moja mama się zgodzi.
Szliśmy w stronę mojego domu. Bardzo fajnie się nam gadało, ale przez cały czas miałam wrażenie, że Harry patrzy się na mnie jakoś dziwnie. Nie powiem, bo było to fajne uczucie… no bo chłopak mi się w końcu podobał.
-Mamo jestem! – krzyknęłam wchodząc do domu.
-Już wróciłaś? – zapytała ze zdziwieniem.
-Tak. Już wróciłam. A mogę iść do chłopaków? Proszę. – zrobiłam maślane oczy.
-Nie wiem… A czy chłopcy są w domu?
-Tak, jasne, że tak. Właśnie Harry oczekuje na mnie na zewnątrz, więc nie daj mu czekać mamo.
-No dobrze idź, ale przed północą meldujesz się w domu.
-Ok. Będę punktualnie. Kocham Cię mamciu. Lecę. Pa.
-Pa kochanie, pa.
Ogarnęłam się troszkę i pobiegłam do Loczka. Byłam bardzo szczęśliwa, że udało mi się przekonać mamę, a jeszcze bardziej, że idę do chłopaków. Uwielbiałam spędzać z nimi czas, a ostatnio było go bardzo mało. Chłopaki mają dużo pracy w studiu, a jeszcze muszą uczęszczać do szkoły. Ja też mam coraz więcej obowiązków, więc sami wiecie…

Wolnym krokiem podążaliśmy w stronę ich domu. Cały czas gadaliśmy. Weszliśmy do środka.
-To co robimy? Masz ochotę na jakiś film? - zapytał.
-Możemy coś obejrzeć, ale proszę nie żaden horror, bo mam zamiar spać w nocy.
-Komedia romantyczna? Akurat mam na stanie „Ostatnią piosenkę” no o ile się nie mylę.
-Ja obejrzę komedię romantyczną, ale nie wiem czy Ty to wytrzymasz. – zaśmiałam się.
-Dla Ciebie wszystko. – odpowiedział.
Usiedliśmy na kanapie. Harry przyniósł koc i popcorn, a następnie usiadł koło mnie i seans się zaczął. W połowie filmu zaczęłam płakać. To było takie romantyczne. Chyba każda nastolatka chciałaby przeżyć taką historię w swoim życiu… bynajmniej ja.
-Hej Gosia… nie płacz. – pocieszał mnie Harry. – Jeśli nie masz nic przeciwko to może Cię przytulę i zrobi Ci się raźniej.
Kiwając głową dałam znak, że może. Chłopak objął mnie i pocałował w czoło. Chciałabym, aby ta chwila trwała wiecznie. Czułam się jak w niebie, gdy nagle do domu wpadł Louis z Elenor.
-No nasze gołąbeczki, dosyć tych czułości. – powiedział Louis.
-Odwal się. My tylko oglądaliśmy film i nic więcej głupku. – krzyknęłam.
-Właśnie było widać. – zaśmiał się po czym para podążyła na górę.
Jeszcze przez prawie pół godziny oglądaliśmy film kiedy ja byłam wtulona w Loczka.
-I jak podobało Ci się? – zapytał.
-Film był świetny i dzięki, że mogłam obejrzeć go z Tobą.
-Mi też było miło i widzisz jakoś wytrzymałem.
-Fajnie mi tu u was, ale muszę się zbierać do domu, bo obiecałam mamie, że będę przed dwudziestą czwartą.
Pożegnałam się z chłopakiem całusem w policzek i poszłam do domu. Gdy już dotarłam,  udałam się do łazienki gdzie wzięłam długą kąpiel. Po jakiś dwóch godzinach położyłam się do łóżka, biorąc mojego laptopa ze sobą. Pisałam na gadu-gadu z Klaudią o tym co się dziś działo. Dziewczyna była bardzo szczęśliwa. Spotkała się z Blondaskiem, a on już na pierwszej randce ją pocałował. Strasznie jej zazdrościłam, ale za razem cieszyłam się wraz z nią. Wiedziałam, że od początku Niall wpadł Klaudii w oko… no, więc trzymam za nią kciuki. Po jeszcze paru wymienionych zdaniach pożegnałam się i położyłam spać.

2 komentarze:

  1. Super, super i jeszcze raz super <33 Dajesz dalej.!

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialnie, Genialnie, to jedyne słowo jakie przychodzi mi na myśl XD Prosimy szybko o nexta XD
    Tymczasem zapraszam do siebie:
    http://lea--tomlinson--life.blogspot.com/
    http://1d-storyoflove.blogspot.com/
    http://1d-another-love-story.blogspot.com/

    Pozdrawiam
    MiseryAnne

    OdpowiedzUsuń