Próba się zaczęła. Wiem, że było
przede mną dużo pracy, bo musiałam
wyćwiczyć dość trudną piosenkę, a była to moja ostatnia lekcja przed wakacjami.
Zamiast zajmować się śpiewem cały czas byłam myślami gdzie indziej. Wciąż
myślałam o Harrym, o tym co powiedziała mi przyjaciółka, no ale wiem, że to nie
możliwe. Przecież nie podejdę do niego i nie powiem, że mi się podoba… no bo
wyjdę na idiotkę.
-Gosiu proszę skup się. – powiedziała
nauczycielka.
-Dobrze, przepraszam. A powie mi pani
która godzina?
-Za dziesięć siódma. A czy coś się
stało, że jesteś dziś taka „nieobecna” na zajęciach?
-Nie… wszystko dobrze tylko jestem
zmęczona tym dzisiejszym dniem.
Po tych słowach od razu wzięłam się w
garść, gdyż zostało dziesięć minut
zajęć. Byłam z siebie naprawdę dumna, bo ostatni raz zaśpiewałam piosenkę fenomenalnie,
bynajmniej tak powiedziała nauczycielka.
-Jesteś wolna. – rzekła pani Smith
uśmiechając się do mnie.
Bardzo się cieszyłam więc z
pośpiechem wzięłam gitarę i wybiegłam z sali.
Wychodząc z budynku zauważyłam
stojącego koło niego Loczka.
-Cześć. Co Ty tu robisz? – zapytałam
zdziwiona.
-Hej. Przyszedłem po Ciebie, żebyś
nie musiała sama iść do domu. – odparł.
-To aż tak się boisz o mnie? A tak w
ogóle skąd wiedziałeś, że będę akurat tutaj?
-Jestem Twoim przyjacielem, więc dbam
o Ciebie. – zaśmiał się. – A jeśli chodzi o to drugie to zawsze w piątki prawie
od roku masz tu próby.
-Masz rację… ale… - przerwał mi Hazz.
-Może wpadniesz do nas dziś
wieczorem? No w sumie to do mnie, bo Niall wyszedł z Klaudią, Liam z Danielle,
Zayn z Miley, a Louis z Elenor.
-Z chęcią wpadnę… ale jeszcze musze
iść do domu, no i spytać mamę o zgodę.
-Ok. Odprowadzę Cię i potem pójdziemy
razem. Co ty na To?
-Może być jeżeli moja mama się
zgodzi.
Szliśmy w stronę mojego domu. Bardzo
fajnie się nam gadało, ale przez cały czas miałam wrażenie, że Harry patrzy się
na mnie jakoś dziwnie. Nie powiem, bo było to fajne uczucie… no bo chłopak mi
się w końcu podobał.
-Mamo jestem! – krzyknęłam wchodząc
do domu.
-Już wróciłaś? – zapytała ze
zdziwieniem.
-Tak. Już wróciłam. A mogę iść do
chłopaków? Proszę. – zrobiłam maślane oczy.
-Nie wiem… A czy chłopcy są w domu?
-Tak, jasne, że tak. Właśnie Harry
oczekuje na mnie na zewnątrz, więc nie daj mu czekać mamo.
-No dobrze idź, ale przed północą
meldujesz się w domu.
-Ok. Będę punktualnie. Kocham Cię
mamciu. Lecę. Pa.
-Pa kochanie, pa.
Ogarnęłam się troszkę i pobiegłam do
Loczka. Byłam bardzo szczęśliwa, że udało mi się przekonać mamę, a jeszcze
bardziej, że idę do chłopaków. Uwielbiałam spędzać z nimi czas, a ostatnio było
go bardzo mało. Chłopaki mają dużo pracy w studiu, a jeszcze muszą uczęszczać
do szkoły. Ja też mam coraz więcej obowiązków, więc sami wiecie…
Wolnym krokiem podążaliśmy w stronę
ich domu. Cały czas gadaliśmy. Weszliśmy do środka.
-To co robimy? Masz ochotę na jakiś
film? - zapytał.
-Możemy coś obejrzeć, ale proszę nie
żaden horror, bo mam zamiar spać w nocy.
-Komedia romantyczna? Akurat mam na
stanie „Ostatnią piosenkę” no o ile się nie mylę.
-Ja obejrzę komedię romantyczną, ale
nie wiem czy Ty to wytrzymasz. – zaśmiałam się.
-Dla Ciebie wszystko. – odpowiedział.
Usiedliśmy na kanapie. Harry
przyniósł koc i popcorn, a następnie usiadł koło mnie i seans się zaczął. W
połowie filmu zaczęłam płakać. To było takie romantyczne. Chyba każda
nastolatka chciałaby przeżyć taką historię w swoim życiu… bynajmniej ja.
-Hej Gosia… nie płacz. – pocieszał
mnie Harry. – Jeśli nie masz nic przeciwko to może Cię przytulę i zrobi Ci się
raźniej.
Kiwając głową dałam znak, że może.
Chłopak objął mnie i pocałował w czoło. Chciałabym, aby ta chwila trwała
wiecznie. Czułam się jak w niebie, gdy nagle do domu wpadł Louis z Elenor.
-No nasze gołąbeczki, dosyć tych
czułości. – powiedział Louis.
-Odwal się. My tylko oglądaliśmy film
i nic więcej głupku. – krzyknęłam.
-Właśnie było widać. – zaśmiał się po
czym para podążyła na górę.
Jeszcze przez prawie pół godziny
oglądaliśmy film kiedy ja byłam wtulona w Loczka.
-I jak podobało Ci się? – zapytał.
-Film był świetny i dzięki, że mogłam
obejrzeć go z Tobą.
-Mi też było miło i widzisz jakoś
wytrzymałem.
-Fajnie mi tu u was, ale muszę się
zbierać do domu, bo obiecałam mamie, że będę przed dwudziestą czwartą.
Pożegnałam się z chłopakiem całusem w
policzek i poszłam do domu. Gdy już dotarłam, udałam się do łazienki gdzie wzięłam długą
kąpiel. Po jakiś dwóch godzinach położyłam się do łóżka, biorąc mojego laptopa
ze sobą. Pisałam na gadu-gadu z Klaudią o tym co się dziś działo. Dziewczyna
była bardzo szczęśliwa. Spotkała się z Blondaskiem, a on już na pierwszej
randce ją pocałował. Strasznie jej zazdrościłam, ale za razem cieszyłam się
wraz z nią. Wiedziałam, że od początku Niall wpadł Klaudii w oko… no, więc
trzymam za nią kciuki. Po jeszcze paru wymienionych zdaniach pożegnałam się i
położyłam spać.
Super, super i jeszcze raz super <33 Dajesz dalej.!
OdpowiedzUsuńGenialnie, Genialnie, to jedyne słowo jakie przychodzi mi na myśl XD Prosimy szybko o nexta XD
OdpowiedzUsuńTymczasem zapraszam do siebie:
http://lea--tomlinson--life.blogspot.com/
http://1d-storyoflove.blogspot.com/
http://1d-another-love-story.blogspot.com/
Pozdrawiam
MiseryAnne